Epidemiologia zakażeń HIV i AIDS

 

1. Drogi szerzenia się zakażenia HIV
2. Bezpieczny seks a AIDS

3. Inne drogi przenoszenia się wirusa HIV

4. W jaki sposób nie następuje zakażenie HIV

 

Drogi szerzenia się zakażenia HIV


HIV-1 oraz HIV-2 na1eżą do wirusów pierwotnie przenoszonych drogą seksualną (w nomenklaturze międzynarodowej są to choroby określane skrótem STD: sexually transmitted diseases). Zakażenie może nastąpić także przez krew i sprzęt nią skażony (niedostateczna sterylizacja), a także od matki na płód (wewnątrzmacicznie, okołoporodowo i prawdopodobnie w związku z karmieniem piersią). Obecnie w epidemiologii używa się pojęcia ryzykownych zachowań w miejsce dotychczasowego: "grupy zwiększonego ryzyka zakażenia HIV". Wynika to z faktu, że pojęcie grup zwiększonego ryzyka dotyczy osób o zachowaniach związanych z ich określonym stylem życia, co może być elementem stałym. Natomiast ryzykowne zachowanie może być zdarzeniem nieczęstym, okresowym, a nawet sporadycznym. Ta zmiana ujęcia ma ważne znaczenie dla uświadomienia społeczeństwu, iż zakażenie HIV nie jest powiązane wyłącznie z określonymi zachowaniami "wpisanymi" w tryb życia jednostki.

Na szczególnie zwiększone ryzyko zakażenia są narażeni:

 

Ryzyko zakażenia jest tym większe, im większa liczba cząsteczek znajduje się w płynach ustrojowych lub w tkankach (patrz tabela). Aby wywołać zakażenie, HIV musi wtargnąć do ustroju.

Krew.Od czasu wprowadzenia kontroli dawców krwi na obecność anty-HIV ryzyko zakażenia jest minimalne. Może się zdarzyć, gdy u dawcy nie doszło do indukcji przeciwciał. Wprowadzono również zasadę iż każdy dawca nasienia jest badany w kierunku zakażenia HIV. Pobrane nasienie jest przechowywane i dawcę bada się ponownie przed unasiennieniem kobiety. Kontrola obowiązuje również dawców narządów w celu ich przeszczepienia. Dotyczy to także osób zmarłych.

Nasienie. W nasieniu znajduje się u osób HIV-dodatnich szczególnie dużo cząstek wirusa. W jaki sposób wirus przedostaje się przez błonę ś1uzową pochwy, odbytnicy i szyjkę macicy - nie jest w pełni wyjaśnione. Prawdopodobnie przez związanie się z receptorem komórek wrażliwych na zakażenie.

Wydzielina pochwowa i z szyjki macicy. Wirus może znajdować się w tych wydzielinach. W czasie stosunku HIV może przedostać się przez powierzchnię żołędzi, również prawdopodobnie na skutek "spotkania" komórki z właściwym mu receptorem. Nie jest w pełni jasne, czy warunkiem jest uszkodzenie nabłonka żołędzi.

Mleko i karmienie piersią. Mleko kobiece zawiera niewielkie ilości wirusa. Uważa się, że tą drogą może dojść do zakażenia. Znana jest także możliwość odwrotna: zakażone dziecko przenosi wirusa na karmiącą matkę. Udowodniono to w ZSRR. Zakażone szpitalnie noworodki ze zmianami zapalnymi w jamie ustnej (afty) spowodowały infekcję podczas karmienia piersią z uszkodzoną skórą brodawek.

Ślina. HIV znaleziono w ślinie w niewielkich ilościach i u małego odsetka badanych. Nieznany jest przypadek zakażenia tą drogą. Ryzyko wydaje się wyjątkowo minimalne.

Łzy. Patrz wyżej.

Mocz. Wyniki badań na obecność HIV w moczu są kontrowersyjne. W jednych ośrodkach potwierdzano taką możliwość, inne badania jej zaprzeczają. Nieznany jest wypadek zakażenia przez mocz. W warunkach ropomoczu lub krwiomoczu ryzyko może się teoretycznie zwiększać.

Stolec. Prawdopodobnie HIV znajduje się w stolcu, lecz jest to domysł. Ryzyka zakażenia albo nie ma, albo jest bardzo małe.

 

Tab. Częstość hodowli HIV z różnego materiału


Materiał Izolacja wirusa
Liczba hodowli/
/liczba próbek
Liczba cząsteczek HIV
(w 1 ml lub w %)

Płyn (bez komórek)
   Osocze 3/9 10-50
   Surowica 20/78 10-50
   Łzy 2/5 1
   Wydzielina z uszu 1/8 1-10
   Ślina 2/39 1
   Mocz 1/5 1
   Pochwa / szyjka macicy 6/16 1
   Nasienie 5/15 10-50
   Mleko 1/5 1
Zakażone komórki
   Krew 87/90 0,01-0,001%
   Ślina 3/20 0,01%
   Oskrzela 3/24 ?
   Pochwa / szyjka macicy 7/16 ?
   Nasienie 11/28 0,01-5%

wg. Levy J. A., w: "AIDS - pathogenesis and treatment", red. J. A. Levy, Marcel Dekker, Inc., New York - Basel 1988, s. 159.

Bezpieczny seks a AIDS

 

W zasadzie każda aktywnie seksualnie osoba powinna się liczy z ryzykiem i mieć świadomość, że w przypadku AIDS stawką jest życie. Tylko abstynencja seksualna jest gwarancją bezpieczeństwa. Poniżej omówimy w trzech grupach różne zachowania seksualne: najbardziej ryzykowne, dość ryzykowne i mało ryzykowne.

 

Najbardziej ryzykowne formy kontaktu seksualnego

 

Najbardziej ryzykowne formy kontaktu seksualnego (zakażenie się wirusem HIV jest prawdopodobne w wysokim stopniu):

Wymienione wyżej zachowania seksualne zakwalifikowane zostały jako najbardziej niebezpieczne, dlatego że w ich trakcie jest możliwy bezpośredni kontakt krwi z krwią oraz spermy z krwią, a wirus HIV, jak wiadomo, rezyduje u osoby zakażonej właśnie we krwi i w spermie. Włączono do tej grupy zachowań używanie przez narkomanów wspólnej igły ponieważ w tej sytuacji także dochodzi do kontaktu krwi z krwią - pozostała na użytej igle resztka krwi zostaje przy wstrzyknięciu wprowadzona bezpośrednio do krwiobiegu drugiej osoby - a to oznacza wysoki stopień ryzyka.

Seks analny jest bardzo niebezpieczny, ponieważ ruchy członka w odbycie mogą łatwo uszkodzić bardzo ukrwioną w tym miejscu błonę śluzową. To jakby szerokie otwarcie drzwi dla wirusa. Jeśli jest obecny w spermie partnera aktywnego trafia bezpośrednio i w dużych ilościach do krwiobiegu partnera biernego. Prezerwatywa, nawet dobrej jakości, nie jest wystarczająco pewną ochrona, ponieważ może zostać uszkodzona w wyniku silnego tarcia, jakie ma miejsce przy stosunku analnym. Gdy pęknie, wówczas wirusy wnikają z nasieniem w każde uszkodzone miejsce błony śluzowej odbytu.

Gdy seks analny ma brutalną formę i polega na manualnym pobudzaniu partnera, wówczas wysokie ryzyko dotyczy obydwu (czy obydwojga) partnerów. Błona śluzowa odbytu jest delikatniejsza niż błona pochwy i bardziej podatna na uszkodzenia. Ocieranie się uszkodzonej śluzówki o ewentualne skaleczenia czy uszkodzenia skóry dłoni umożliwia przeniesienie się wirusa przez kontakt krew-krew z partnera biernego na aktywnego, i odwrotnie. Całowanie odbytu jest niebezpieczne dla partnera aktywnego.

Seks z homoseksualistą lub mężczyzną biseksualnym to duże ryzyko z uwagi na częstość zakażeń w populacji gejów. To samo dotyczy populacji narkomanów i dlatego kontakty seksualne z osobą używającą dożylnie narkotyków grożą zakażeniem.

Wielu partnerów seksualnych - więcej niż jeden w ciągu roku - wiąże się po prostu z większym prawdopodobieństwem kontaktu z kimś, kto jest zakażony wirusem. Groźba potęguje się, gdy ma się kilku partnerów w krótkim okresie czasu, powiedzmy w ciągu miesiąca, ponieważ do zwiększonego prawdopodobieństwa zetknięcia się z osobą zakażoną dołącza się element ryzyka związanego z przypadkowością takich kontaktów. O partnerze niewiele się w takich razach wie, a raczej trudno liczyć na to, że będzie sam informował o swoich ewentualnych kłopotach - chorobie wenerycznej czy nosicielstwie HIV. Poza tym może nie zdawać sobie sprawy z tego, że jest chory wenerycznie czy zakażony wirusem HIV. Z tych samych powodów nie jest wskazane współżycie z osobą, która ma czy miała licznych partnerów.

Niebezpieczeństwo używania wspólnych wibratorów i innych tego typu gadżetów polega na tym, że na przedmiocie może pozostać zakażona krew lub wydzielina narządów płciowych osoby, która się nim posługiwała. Kolejna osoba może zostać zakażona, jeśli zanieczyszczony przedmiot zetknie się z jakimś uszkodzeniem na jej skórze lub błonie śluzowej.

Stosunek pochwowy stwarza wirusowi podwójną szansę przeniesienia się z osoby na osobę. Kobieta jest narażona na zakażenie, jeśli w wynika tarcia zostanie uszkodzona błona śluzowa pochwy, ponieważ wtedy do krwiobiegu wniknie wirus obecny w nasieniu. Mężczyzna jest narażony, jeśli obecny w wydzielinie pochwowej wirus znajdzie drogę do jego krwiobiegu przez jakieś uszkodzenie, choćby najmniejsze, w jakimkolwiek miejscu na członku. Niektórzy specjaliści uważają, że to drugie zagrożenie nie jest wielkie, ponieważ w wydzielinie z pochwy nie ma nigdy dużych ilości wirusa. Mimo to rozsądek nakazuje stosować prezerwatywę, najlepiej w połączeniu z środkiem plemnikobójczym zawierającym nonoksynolon-9, który wydaje się być skuteczną bronią przeciw wirusom. Środek ten w postaci pianki kobieta aplikuje sobie przed stosunkiem do pochwy, a w postaci żelu - na błonę dopochwową. Mężczyzna używa nonoksynolonu-9 w kremie do smarowania prezerwatywy od wewnętrznej strony. Produkuje się już prezerwatywy z warstwa kremu. Trzeba jednak przeczytać etykietkę, żeby się upewnić, czy warstwa kremu zawiera substancję plemnikobójczą, czy też ma służyć jedynie większemu komfortowi użytkownika. Kupując prezerwatywę (z lateksu, bo jest najbezpieczniejsza), szukaj na opakowaniu słowa nonoksynolon-9. Jest to środek plemnikobójczy, który zabija także wirusa HIV.

Fellatio jest niebezpieczne i dla kobiety, i mężczyzny, jeśli kończy się wytryskiem, a mężczyzna nie założył na członek prezerwatywy. Jeśli jego sperma jest zakażona, wirus HIV ma dużą szansę, by wniknąć do krwiobiegu kobiety przez błonę śluzową jej jamy ustnej. Taką sposobność stwarza najdrobniejsze nawet naruszenie całości śluzówki - otarcie czy pęknięcie - spowodowane choćby przypadkowym ugryzieniem się w język czy energicznym masażem dziąseł ostrą szczoteczką do zębów. Kierunek odwrotny przenoszenia się wirusa - z zakażonej śliny na męski członek - powinien być traktowany, zdaniem wielu ekspertów, jako bardzo realne zagrożenie.

Cunnilingus stanowi dla mężczyzny poważną groźbę, jeśli partnerka jest nosicielką wirusa, a do kontaktu seksualnego dochodzi w okresie jej menstruacji. To dla wirusa wyjątkowo dobra szansa dostania się z zakażoną krwią partnerki do krwiobiegu partnera, jeśli ma on uszkodzoną śluzówkę języka, dziąseł, gardła, a to jest zawsze możliwe.

Ryzykowne formy kontaktu seksualnego

 

Ryzykowne formy kontaktu seksualnego (zakażenie się wirusem HIV jest prawdopodobne, choć ryzyko dużo mniejsze niż w grupie omówionej powyżej):

Stosunek pochwowy zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko, nawet wtedy, gdy partnerzy pamiętają o tym, żeby się zabezpieczyć prezerwatywą i żelem plemnikobójczym. Zdarzyć się może, iż prezerwatywa pęknie lub ześlizgnie się z członka podczas stosunku, a wtedy kobieta jest narażona na kontakt ze spermą. Jeśli nie zna dobrze partnera - nie wie, czy przypadkiem nie używał dożylnie narkotyków lub czy nie miał stosunków homoseksualnych - musi liczyć się z ryzykiem. Nawet przy dłuższej znajomości z partnerem kobieta nie może być pewna, czy nie ukrywa on przed nią jakiegoś wstydliwego epizodu ze swego życia. Czasami tego typu wspomnienia po prostu wypiera się z pamięci. Partner mógł także kiedyś w przeszłości wstrzyknąć sobie narkotyk lub mieć stosunek homoseksualny w stanie zamroczenia alkoholowego i w ogóle nie jest świadom faktu, iż się naraził na zakażenie wirusem HIV. Z tych samych powodów prezerwatywa i nonoksynolon-9 nie chronią w stu procentach mężczyzny, który ma stosunek z kobietą. Uszkodzenie lub ześlizgnięcie się prezerwatywy jest możliwe i możliwe jest także, iż partnerka - wbrew pozorom - jest seropozytywna. Najuczciwsza wobec partnera dziewczyna nie będzie go ostrzegać, jeśli nie wie, iż jest zakażona. Przekaże wirusa nic nie podejrzewającemu mężczyźnie, podobnie jak go nabyła - w sytuacji, którą postrzegała jako całkowicie bezpieczną.

Fellatio bez prezerwatywy, ale także bez wytrysku do ust kobiety jest dość bezpieczne w porównaniu z innymi rodzajami zbliżenia, ale też nie jest wolne od ryzyka. Żaden odpowiedzialny specjalista nie zapewni kobiety, że nie zarazi się ona od seropozytywnego partnera przez kontakt usta-wydzielina z penisa (pojawia się ona u pobudzonego mężczyzny przed wytryskiem), choć skądinąd uważa się, że ilości wirusa w tej wydzielinie są znikome i nie powinny spowodować zakażenia.

Cunnitingus - z wyjątkiem sytuacji, kiedy kobieta ma akurat menstruacje - wydaje się podobnie bezpieczną formą seksu, gdyż wydzielina z pochwy także nie zawiera większych ilości wirusa. Wiedząc jednak, że dziewczyna używał dożylnie narkotyków lub miała kontakty i narkomanami czy homoseksualistami, lepiej nie podejmować ryzyka.

Seks w stanie upojenia alkoholowego lub odurzenia narkotykami zawsze zawiera w sobie element ryzyka. Mężczyzna może zapomnieć o nałożeniu prezerwatywy, a kobieta o użyciu środka plemnikobójczego. Każde z nich może zrobić to niezgodnie z regułami sztuki. Nie ma pewności, że przy fellatio nie dojdzie do doustnego wytrysku. Przede wszystkim jednak po alkoholu i narkotykach łatwo o przypadkowe kontakty seksualne, lekceważenie niebezpieczeństwa, zarówno zarażenia się, jak i niepożądanej ciąży.

Głębokie pocałunki usta-usta są w zasadzie uważane za najbezpieczniejszą formę zbliżenia, ponieważ ślina wydaje się być niekorzystnym środowiskiem dla wirusa. z drugiej strony partnerzy mogą mieć paradentozę (krwawiące dziąsła) i/lub skaleczenia czy uszkodzenia śluzówki jamy ustnej, a wtedy wirus ma szansę przeniesienia się z jednego na drugiego przez krew. I w tym więc przypadku kontakty przypadkowe i z osobami z grup ryzyka nie dają poczucia bezpieczeństwa.

Mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego

 

Mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego (zakażenie się wirusem HIV jest w zasadzie możliwe tylko teoretycznie):

Potrzeba szukania i propagowania takich sposobów osiągnięcia seksualnej przyjemności, które nie wiązałyby się z zagrożeniem życia, podyktowana została narastającym strachem przed AIDS. Zachowania seksualne wymienione w trzeciej, ostatniej, grupie mieszczą się w tej kategorii. Nie musisz traktować ich jako ograniczających cię przykazań na teraz i na resztę życia. Zastanów się jednak, sam lub we dwoje, ile mogą dać satysfakcji i czy nie wystarczają jako seksualna manifestacja wiążącego was uczucia. Spójrz także na nie z praktycznego punktu widzenia.

Nie chcąc narażać swego zdrowia i życia, a jednocześnie nie chcąc w ogóle rezygnować z seksu, możesz podjąć( wspólnie z partnerem czy partnerką decyzję, że póki się lepiej nie poznacie i nie obdarzycie się nawzajem pełnym zaufaniem, wasze zbliżenia nie wykroczą poza mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego.

Można się z partnerem umówić, że poddacie się jednocześnie badaniom w kierunku HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową i wyznaczycie sobie sześciomiesięczny okres karencji (do następnego testu, który by potwierdził, że nie jesteście zakażeni HIV). W tym czasie powstrzymacie się od bardziej ryzykownych zachowań, na które z poczuciem bezpieczeństwa pozwolicie sobie później. Być może nie robiąc postanowień ani deklaracji uznacie mało ryzykowne kontakty seksualne za w pełni satysfakcjonujące, co nie znaczy, iż nie zdarzy wam się zbliżenie, które z racji wysokiego ryzyka wymienialiśmy tu w drugiej czy pierwszej grupie.

Każdy ostatecznie dokonuje w tych sprawach wyborów, jakie mu dyktuje własny rozsądek, indywidualne zapotrzebowanie na poczucie bezpieczeństwa i, oczywiście, intensywność odczuwania potrzeb seksualnych. Wybory zależą także od wieku, usposobienia, rodzaju więzi z partnerem. Czasem podyktowane są doraźnym nastrojem. Nie chodzi tu o wyliczanie wszystkich czynników. Chcemy tylko podkreślić, że opinie ekspertów na temat ryzyka związanego z tą sferą życia mogą być jedynie ułatwieniem do podejmowania samorządnych decyzji w określonych przypadkach i sytuacjach.

Bez względu na to, jakie będą te decyzje, nie powinny abstrahować od rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Choroby przenoszone drogą płciową, w tym AIDS, szerzą się wśród nas. Każdy musi się z tym faktem liczyć i tak postępować, by nie narażać siebie ani osoby, który darzy uczuciem.

Stopień zagrożenia w zależności od płci

 

Ponieważ w pierwszych latach po rozpoznaniu AIDS zachorowania występowały prawie wyłącznie w populacji homoseksualistów, od razu nasunęło się pytanie, czy wirus HIV przenosi się również drogą kontaktów heteroseksualnych - mężczyzny na kobietę i odwrotnie. Nie ma obecnie co do tego wątpliwości, ale na tym kończy się pełna zbieżność opinii ekspertów. W definiowaniu warunków i okoliczności, w jakich dochodzi do zakażenia między kobietą i mężczyzną, oraz w ocenach stopnia ryzyka związanego z płcią zdania ekspertów mniej lub bardziej się różnią.

Większość specjalistów skłania się ku opinii, że infekcję łatwiej nabywa kobieta od mężczyzny niż mężczyzna od kobiety.

Nie dysponując odpowiednim materiałem porównawczym na poparcie tej tezy, dowodzą swej racji, powołując się na sposoby przenoszenia się wirusa. Podczas stosunku pochwowego członek wyrzuca spermę bezpośrednio do pochwy lub do prezerwatywy wewnątrz pochwy, więc ciało kobiety jest z natury odbiorcą tej akurat wydzieliny ustrojowej, w której - w przypadku nosicielstwa mężczyzny - obecny jest wirus. Podczas stosunku analnego, zaliczanego do najbardziej ryzykownych zachowań seksualnych, w następstwie silnego tarcia łatwo dochodzi zarówno do uszkodzenia prezerwatywy, jak i śluzówki odbytu (w obrębie której już mogą być patologiczne z innych zupełnie powodów), więc seks analny między mężczyzną i kobietą jest równie niebezpieczny dla niej jako strony biernej, jak stosunek homoseksualny dla mężczyzny występującego w roli partnera biernego.

Mniej ryzykowny dla obu stron jest stosunek pochwowy, ponieważ błona śluzowa pochwy lepiej znosi ocieranie się o nią członka niż śluzówka odbytu. Zakładając jednak, że zmiany na skórze i śluzówce narządów płciowych - otwierające wirusowi drogę do wewnątrz organizmu - mogą mieć zarówno mężczyźni, jak i kobiety, dotychczasowe obserwacje wskazują na to, że drobnoustrój łatwiej przenosi się ze spermą niż z wydzieliną z pochwy.

Idąc dalej tym tropem, niektórzy eksperci twierdzą nawet, że zakażenie mężczyzny w następstwie stosunku z prostytutką najczęściej jest spowodowane kontaktem z pozostałym w jej pochwie zakażonym nasieniem któregoś z poprzednich jej partnerów. Uważają zakażenie się mężczyzny wirusami pochodzącymi z jej ustroju za mało prawdopodobne, z uwagi na to, że wydzielina z pochwy zawiera niewielkie ich ilości.

Niemała jednak grupa specjalistów wierzy w łatwość zakażenia się od kobiety. Twierdzą oni, że wskaźniki częstości zakażeń tą i odwrotną drogą są porównywalne, z mało znaczącą przewagą zakażeń kobiet od mężczyzn.

Zgodność panuje co do tego, że wirus HIV ma większe szanse przenoszenia się w obydwu kierunkach, jeśli jedno z partnerów jest chore wenerycznie. To jest raczej oczywiste, ponieważ w przebiegu większości chorób przenoszonych droga płciową pojawiają się na narządach płciowych zmiany, które ułatwiają wirusowi HIV drogę do krwiobiegu.

 

Zakażenie przez krew i jej produkty, transplantacja narządów, sztuczne zapłodnienie, wsród narkomanów

 

Zakażenie wirusem HIV w następstwie przetaczania krwi i preparatów krwiopochodnych jest obecnie w Polsce mało prawdopodobne. Krew pobierana w punktach krwiodawstwa jest badana na obecność wirusa HIV, niezależnie od innych prób eliminacji dawców potencjalnie zakażonych HIV.

Obowiązkowym badaniom w kierunku zakażenia wirusem HIV podlegają dawcy narządów, tkanek oraz nasienia.

Niebezpieczeństwo kontaktu z zakażoną krwią grozi przede wszystkim narkomanom przyjmującym narkotyki drogą dożylną, co często wiąże się z używaniem wspólnego sprzętu do iniekcji.

Wspólne igły i strzykawki są zawsze niebezpieczne. Tą drogą doszło do zdecydowanej większości zakażeń w Polsce. Wśród tutejszych narkomanów panuje opinia, że część z nich zakaziła się , gdyż pojawił się na rynku zakażony wirusem HIV "kompot". Obecnie wielu narkomanów gotuje go przed użyciem oraz stosuje wyłącznie własny sprzęt do iniekcji lub igły i strzykawki jednorazowego użytku.

Wtargnięcie wirusa z zakażoną krwią sprzyjają otwarte rany, skaleczenia i owrzodzenia. Na taką ekspozycję narażeni są przede wszystkim pracownicy służba zdrowia. W świecie notowano ponadto przypadki szerzenia się zakażeń HIV drogą krwiopochodną wśród pacjentów oddziałów szpitalnych. Do zakażeń dochodzić może w gabinetach kosmetycznych i fryzjerskich oraz w czasie wykonywania tatuażu.

Zakażenie matka - dziecko

 

Ryzyko zakażenia około porodowego - podczas ciąży, w trakcie porodu i w okresie karmienia piersią - szacuje się średnio na około 30 procent. Jest ono znacznie wyższe w tzw. krajach rozwijających się, niższe - w krajach o wysokim standardzie społecznym.

Stwierdzenie obecności przeciwciał anty-HIV u dziecka urodzonego przez zakażoną matkę nie jest równoznaczne z faktem jego zakażenia. Mogą to być bowiem przeciwciała matki, przekazane biernie dziecku w okresie jego życia płodowego lub przy urodzeniu, podobnie jak w przypadku innych chorób zakaźnych. Przeciwciała te utrzymują się w organizmie dziecka zwykle przez 12-18 miesięcy, po czym stopniowo zanikają. Z tego powodu dla rozpoznania zakażenia u dziecka stosuje się specyficzne metody diagnostyczne, mogące dostarczyć miarodajnych wyników w krótszym czasie.

Od niedawna, dla obniżenia ryzyka przeniesienia HIV z matki na dziecko, coraz częściej stosuje się podawanie preparatu AZT tym ciężarnym, które są zakażone wirusem HIV.

Ponieważ według niektórych szacunków blisko 50 procent zakażeń HIV wśród dzieci zakażonych matek przypisuje się karmieniu naturalnemu, nie zaleca się takim matkom karmienia piersią.

 

W jaki sposób nie nasępuje zakażenie HIV

 

Nie ma żadnych dowodów na to, że wirusem HIV można się zarazić od osoby zakażonej we wspólnym mieszkaniu, w miejscu pracy, w czasie spotkań towarzyskich.

Wymiana serdecznego pocałunku i uścisku, przytulanie się nie narażają na zakażenie.

Ugryzienia - zdarzają się u dzieci - tylko teoretycznie stwarzają ryzyko zakażenia. Nie opisano dotychczas żadnego przypadku przeniesienia się HIV tą drogą. W tym kontekście obawa rodziców, że dziecko mogłoby się zarazić od zakażonego rówieśnika w przedszkolu czy w szkole, wydaje się zupełnie bezzasadna.

Ryzyko zakażenia się nie istnieje również w przypadku korzystania wspólnie z osobą zakażoną z przedmiotów codziennego użytku, takich jak np. ubrania, naczynia, sztućce, z wyjątkiem wspólnego używania ostrzy do golenia, cążek do paznokci i innych ostrych przedmiotów, na których może pozostać zakażona krew.

Wirus HIV nie przenoszą owady.

Niebezpieczeństwo zakażenia istnieje tylko w przypadku kontaktu seksualnego lub kontaktu z zakażoną krwią.